Lawendowo
Owijałam i owijałam...........i malowałam.........a potem jakieś "grypocuś" mnie powaliło, więc musiałam przerwać. Najgorsze minęło, i choć jeszcze zbyt słaba na inne prace........ale nie na owijanie..........więc działam dalej.
Kolorowe smugi....coraz więcej i więcej......aż zaczyna wyłaniać się obraz....tego co za oknem.....tego co obok mnie..........tego co we mnie....