Kalina.
Olejny na płótnie, 55/40, szpachelka
Kalinę malowałam już kiedyś, teraz wróciłam do tego tematu. Tym razem trochę sobie odpuściłam dokładne oddanie każdego płatka, wzięłam szpachelkę i wyszło tak.
Kolorowe smugi....coraz więcej i więcej......aż zaczyna wyłaniać się obraz....tego co za oknem.....tego co obok mnie..........tego co we mnie....