Akwarela,30/30.
Ciepełko prawie tak jak lubię, prawie, bo mogłoby być ciut mniej kresek na termometrze. Coby nie było, że komuś żałuję słoneczka, mogę przecież nie wychodzić w największy skwar.........a inni niech korzystają.........jak lubią.
Kolorowe smugi....coraz więcej i więcej......aż zaczyna wyłaniać się obraz....tego co za oknem.....tego co obok mnie..........tego co we mnie....