czwartek, 23 listopada 2017

Postęp - blaski i cienie

Orzeł. 
Akwarela A4, papier Canson, farby Białe noce

Na wstępie zaznaczę - nie jest moim zamiarem przekonywanie kogokolwiek, że postęp jest czymś złym. Piszę  z pozycji "przeciętnego zjadacza chleba", starając się pragmatycznie podejść do tematu.
Postęp, z definicji, to: "rozwój, udoskonalenie, przejście od niższego do wyższego etapu. Motorem napędowym jest pragnienie długiego, dostatniego, radosnego, wygodnego i bezpiecznego życia ludzkości". 
 Czy  cieszymy się z postępu jaki dokonuje się na naszych oczach?.......jak najbardziej. Z pewnością żyje nam się wygodniej. 
To co  dokonało się w wielu dziedzinach, w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat jest oszałamiające. Medycyna, transport, nowe technologie, wynalazki, udogodnienia itd.......Medycyna  jednak, mimo ogromnego postępu, nadal sobie nie radzi z chorobami przewlekłymi, czy chorobami cywilizacyjnymi.  Samoloty, samochody, pozwalają w krótkim czasie dotrzeć w odległe rejony, szybko i sprawnie, ale spaliny unoszące się w powietrzu zatruwają środowisko i nas samych jednocześnie. Mamy coraz doskonalsze telefony, komputery......ale coraz rzadziej spotykamy się z ludźmi. 
Coraz więcej toksycznych środków ochrony roślin, które nie ograniczają się niestety tylko do organizmów szkodliwych ale niszczą także wszystkie organizmy bytujące na danym obszarze. Wszyscy wiemy co dzieje się z populacją pszczół. Wiemy też jak bardzo zdegradowane jest środowisko naturalne, przez wycinanie drzew, eksploatację bogactw naturalnych itd.....
Stara prawda:"przyroda będzie potrafiła istnieć bez człowieka, ale człowiek wbrew swojemu zadufaniu i zarozumiałości na dłuższą metę nie poradzi sobie bez przyrody".
Ogromny wybór dóbr, wzrost aspiracji, rośnie popularność stylu życia nastawionego na komsumpcję. Gromadzenie pieniędzy i rzeczy staje się często głównym celem życia. 

Oczywiście można sobie "darować" ten cały postęp. Zaszyć się gdzieś na głębokim odludziu(coraz trudniej o takie....), uprawiać własne warzywka, mieć własną małą hodowlę, opalać drewnem lub torfem. Nie korzystać z telefonów, samochodów, o komputerach nie wspomnę......Na pewno da się tak żyć. Jednak nie chodzi o to, że w ogóle nie chcemy korzystać z dobroci technologii, w jakimś stopniu  sami przyczyniamy się do ich rozwoju, ale wszystko ma swoje granice. Ja staram się zawsze znaleźć "złoty środek"- w myśl zasady, że żyć należy w zgodzie z naturą, brać od świata tyle, ile potrzeba, zachować w swych dążeniach umiar i osiągać to co nam przyniesie szczęście i poczucie spełnienia.................i tu niejako nawiązuję do tematu który poruszyłam tutaj.

Wzięłam się za poważny problem.......i tak nie rozwiałam żadnych wątpliwości, nic nowego nie wymyśliłam.......nie chcę się cofnąć do epoki kamienia łupanego przez negowanie i odrzucanie postępu.....ot tak sobie trochę pofilozofowałam. 


Żeby nie było tak całkiem poważnie, dla zmiany nastroju, wklejam kilka moich ostatnich prac. Całkiem fajnie się bawiłam, malując te ptaszyska. Ocenę jak mi wyszło, pozostawiam oglądającym. 

             
     Papuga                Sowa                                                         
Gałązka głogu

     
   Gałązka dębu        Ostrokrzew     
             
            
Maczki i kosmosy
Malutkie akwarelki, 10/15, w oprawie 15/21


..........I to by było na razie na tyle.....
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających tutaj. Wanda




42 komentarze:

  1. Moim zdaniem napisałaś świetny tekst i całkowicie się z nim zgadzam. Również szukam złotego środka. Jestem raczej z tych osób, co wolą 'spokojne życie'. Nie gromadzę, nie biegam za pieniędzmi, ale bardzo zależy mi na dobrych relacjach z najbliższymi, czy na fajnych i szczerych kontaktach z ludźmi. Zawsze byłam za naturą. Natura równa się życie. Dlaczego tyle osób o tym zapomniało? U mnie w mieście jest coraz mniej natury, coraz więcej sklepów. Ludzie głównie siedzą w domu bądź właśnie w sklepach. Nie dla mnie takie życie. Brakuje mi miejsc, gdzie natura odgrywa główną rolę, gdzie powietrze jest czystsze. Ja bez bliskości natury raczej szczęśliwa nie będę. Szukam swojego miejsca. Postęp mnie cieszy, ale tak jak napisałaś...umiar trzeba zachować. Twoje obrazy są fantastyczne. Bardzo mi się podobają. Kocham zwierzęta...ich też coraz mniej...och...

    Masz talent, piękne kolory. Chciałabym tak malować. :) Bardzo lubię twoje posty. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak byłam młoda.......wieki temu, hehe, to chciałam mieszkać w centrum Warszawy. Lubiłam ruch, gwar, hałas, tłumy.....na szczęście "wyrosłam" z tego. Mieszkam w bloku, blisko ulicy i to mi wystarczy jeśli chodzi o ruch i hałas... W moim mieście też mało natury, na szczęście mieszkam na obrzeżach a wokół trochę pól i małych lasków się "uchowało". Nie bawi mnie bieganie po sklepach, nie kuszą bajeranckie gadżety, i nie tylko dlatego, że mnie nie stać na nie, po prostu mogę się bez tego obejść. Telefon komórkowy mam najzwyklejszy i choć mam dostęp do internetu nigdy z tego nie korzystałam. Wystarczy mi komputer w domu. Ja już się starzeję, ale szkoda mi tych następnych pokoleń......za różowo to nie wygląda. Dziękuję, że zajrzałaś i dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Bożenko i gorąco pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Świetne akwarelki - jesteś bardzo dokładna przy wykonywaniu swoich prac - gałązka głogu piękna i ptaszyska też piękne - lubię Twoje malarstwo i ciekawe wpisy - pozdrawiam Wandziu serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wandziu, nie potrafię hiperdokładnie, ale dokładnie i owszem i szczerze mówiąc to mnie trochę denerwuje, bo chciałabym tak naprawdę na luzie, pozwolić tej wodzie płynąć. Dziękuję i pozdrawiam również:)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, szczególnie za to "jak zwykle". Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  5. Boże Dziewczyno! Jaki Ty masz talent :-)))) Prace jak żywe! :-))) Cudowne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko a ja Tobie zazdroszczę talentu pisarskiego- jeśli tak to można określić. Cieszę, że ta moja zabawa akwarelami się komuś podoba. Dziękuję Ci bardzo za te miłe słowa. Pozdrawiam gorąco:)

      Usuń
  6. Tak to wszystko prawda co Napisałaś Wandziu, ostatnie słowa najbardziej mnie ucieszyły w myśl zasady, że żyć należy w zgodzie z naturą, brać od świata tyle, ile potrzeba, zachować w swych dążeniach umiar i osiągać to co nam przyniesie szczęście i poczucie spełnienia. Piękne słowa i jak zawsze Twoje prace cieszą moje oczy , Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Edytko, najważniejsze to zachować umiar.......nawet najlepsze rzeczy w nadmiarze wręcz szkodzą. Uściski:)

      Usuń
  7. Sliczne akwarele Wandeczko. Cały czas Cię podziwiam i zazdroszczę, że robisz to co lubisz i tak trzymaj!
    Postępu nie da się uniknąć, niestety. Ale ja akurat dziękuję za te wszystkie wynalazki. Mam wstawione biodro najnowszej generacji w świecie. Z tytanu i na zasadzie łożysk ze sobą współdziałających. Gdyby nie ten postęp byłabym kaleką:)))) To tak Wandziu z mojego osobistego podwórka!
    Buziaki zostawiam i powiem , że cały czas mnie inspirujesz Swoimi obrazami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Aniu, ja, Ty i wielu innych dziękuje za różne wynalazki. Nie neguję postępu, kolejnych odkryć i udoskonaleń. Ortopedia, chirurgia czy w końcu transplantologia jest na coraz wyższym poziomie i to bardzo cieszy. Lekarze tych specjalizacji potrafią nas poskładać tak, żebyśmy w jako takiej sprawności dożyli długich lat i chwała im za to. Ja po prostu nie rozumiem tego szalonego pędu " do więcej i więcej" (pieniędzy a często i tym samym władzy)nie licząc się ze skutkami jakie to przynosi. Zachować w swych dążeniach umiar, choć każdy inaczej na to patrzy. Dla jednego garstka wystarczy.......inny powie, że wór to jeszcze za mało. No taki ten świat jest, co nie znaczy, że na wszystko musimy się godzić. Naprawdę bardzo się cieszę, że dzięki tym wynalazkom odzyskałaś sprawność. Cieszy mnie bardzo, że mogę kogokolwiek w jakikolwiek sposób zainspirować. Ostatnio mniej maluję, ale czasem przychodzi chęć na taką "zabawę", bez przymusu, dla siebie samej. Ściskam mocno i dziękuję, za dobre słowo:)

      Usuń
    2. Ja wiem o co Ci konkretnie chodziło:) Wandziu, wszystko się zmieniło, ten właśnie pęd za dobrem doczesnym w moich czasach chyba nie istniał... Nie wiem, nie rozumiem...
      My z moim M w ogóle nie oglądamy telewizji (tylko mecze ligi angielskiej), w ten sposób mniej się denerwujemy, jest nam lżej, Nie słuchamy, nie widzimy:)) Taki mamy sposób na to co się dzieje.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    3. Tak Aniu, w naszych czasach ludzie się dorabiali, ale nie było takiego wariactwa, nie do tego stopnia..........Totalny konsumpcjonizm........

      Usuń
  8. Przede wszystkim - cudowne, przepiękne obrazki! Najbardziej zachwyciły mnie ptaki, może dlatego, że sama ostatnio myślałam o ich malowaniu i naoglądałam się pięknych zdjęć i równie pięknych obrazów, szukając inspiracji. Chciałabym je kiedyś namalować tak pięknie jak Ty to zrobiłaś :). Wszystkie roślinki na Twoich obrazkach również prześliczne! Uwielbiam takie motywy z natury :). A od dłuższego czasu marzę o rzuceniu wszystkiego w diabły i zaszyciu się w Bieszczadach :). Mąż powoli też do tego dojrzewa, tak że kto wie... :). Świat mnie przeraża okrucieństwem i bezwzględnością, parciem do przodu bez oglądania się na konsekwencje, realizacją krótkoterminowych celów kosztem przyszłych pokoleń. I nie trzeba patrzeć tylko na wielkie korporacje - sąsiad truje okolicę paląc śmieci w piecu, inny wyrzuca do kubła trujące czy niebezpieczne odpady... sami pewnie też nie jesteśmy całkiem bez winy, nieraz dajemy się ponieść temu powszechnemu pośpiechowi, ułatwiamy sobie życie tu i teraz, nie zastanawiając się jakie to ma dalsze konsekwencje... Warto tak czasem przystanąć i zastanowić się, porozmawiać, choćby na blogu... Dobrze, że poruszasz takie tematy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, czasem mam wrażenie, że jestem z innej planety i właściwie tak miałam od zawsze, choć im jestem starsza, tym bardziej to wszystko dostrzegam. Mam kilka marzeń i przydałoby się trochę więcej grosza na nie, ale nigdy nie goniłam na siłę za nowościami, gadżetami, bo modne, bo markowe itp. Nie chcę, żeby moje posty były takie bardzo poważne, ale to wszystko się dzieje i nie sposób tego nie zauważać. Dziękuję za miłe słowa na temat moich prac. Małgosiu, jak się weźmiesz za malowanie ptaków, to jestem pewna, że namalujesz dużo lepiej niż ja.........nie przychlebiam się, nie kokietuję......hehe. Pozdrawiam gorąco:)

      Usuń
    2. Oj, żartownisia z Ciebie :).
      A co do tych poważnych tematów - sama czasem się biję z myślami, czy mój blog pozostawić taki trochę oderwany od codzienności, bo z taką myślą go zakładałam... Ale są takie chwile, kiedy trudno wytrzymać bez zabierania głosu w ważnych sprawach. Jak trafiam na takie posty u Ciebie czy na innych blogach o profilu artystycznym czy wnętrzarskim, to myślę, że jednak warto od czasu do czasu stanąć twardo na ziemi i wykorzystać to swoje małe miejsce w sieci do naprawiania świata. Nawet jeśli będzie to tylko załatanie jednej małej dziureczki...

      Usuń
    3. Święta prawda Małgosiu, czasem człowiek musi.......bo się udusi......

      Usuń
  9. Postępu razcej już nie zatrzymamy,możemy miećtylkonadzieję,że człowiek za mocno sienie rozpędzi...korzystamy z dobrodziejstw cywilizacji nie myśląc o niczym poza tymby było wygodnie...Nie zatrzymamy tego...
    Otwoich parcach to nawet nie piszębo wiadomo,że jestem w Twojej dzielach zakochana:):):)Rosliny jak zdjęcia,tak prawdzie..cudnie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że my sami nie zatrzymamy tego postępu. Zastanawiam się tylko czy można to nadal nazywać postępem, czy raczej poDstępem. Cieszę się, że podobają Ci się moje prace. Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  10. Oj, ciesze się,że tu trafiłam:) Obrazki są przecudnej urody. Podziwiam ludzi, którzy potrafią tak pięknie malować.A co do postępu, jakoś tak jest,że im bardziej do przodu pędzi technika, tym bardziej spada w dół moralność. No, ale nie można wszystkiego wrzucać do jednego worka, jest też dużo dobra.
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się bardzo cieszę Agnieszko, że tu trafiłaś. Bardzo lubię gości. Cieszę się też, że podobają Ci się moje prace. Co do postępu, to oczywiście są i dobre strony i z pewnością jest ich wiele. Jednak wszystko tak szaleńczo gna, że przeciętny człowiek dostaje zadyszki i często zastanawia się, czy to wszystko jest NAM potrzebne.........Pozdrawiam bardzo gorąco i na pewno wpadnę do Ciebie z rewizytą:)

      Usuń
  11. Twoje rozważania Wandziu są i mi bliskie. Trudno jest znaleźć ten środek złoty... Trudno też całkiem odciąć się od postępu, gdy większość codzienności od niego w jakiś sposób zależy. Ale człowiek ma wolną wolę, może dokonywać wyborów i przynajmniej starać się ograniczyć destrukcyjne działania na przyrodzie na tzw. własnym podwórku.
    Twoje malowanie jak zwykle przyciąga wzrok. Pięknie wyciągasz barwy niezależnie od medium, którego używasz. :) Śliczne.
    Pozdrawiam Cię ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu, że zajrzałaś. Ludzkość jest zachłanna, ciągle chce więcej i więcej, a ci którzy tego nie chcą są zbyt słabi by temu zapobiec. Mój mąż zawsze mi mówi, że coś takiego jak złoty środek nie istnieje......ale ja wiem, że można wszystko wypośrodkować, stonować. Cieplutko pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Niestety sprawy poszły tak daleko, że chyba nie da się żyć bez tej techniki :( - i myślę, że wszyscy ją bardzo lubimy. Ja jestem od pewnych rzeczy całkowicie uzależniona i trudno by mi było się ich pozbyć ... ale oczywiście jest środowisko i jego dewastacja, do czego wszyscy musimy się przyznać, bo każdy ma w tym swój niemały wkład.Nie wiem, jak to się zmieni - musi przyjść następne pokolenie młodych ludzi inaczej patrzących na świat - tylko kiedy to będzie?
    A co do Twoich ptaszysk - cudowne są - niby groźne, ale jakże piękne !!!!! Cudowne też krzaczki :))) - niemal świątecznie się zrobiło :))))
    Kisses - Margot :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margot, odnoszę wrażenie, że następne pokolenie jeszcze bardziej "zachłystuje" się nowinkami technicznymi......i to jest smutne. Ja mogę się obejść bez wielu nowinek, gadżetów. Nie jest mi potrzebna "inteligentna" lodówka, pralka czy kuchenka. Oczywiście, że my sami w dużym stopniu przyczyniamy się tego pędu technicznego- jeśli tak to można określić.....wystarczy, że dajemy sobie wmówić, że ten produkt nas uszczęśliwi, a inny wręcz wykona za nas pracę..itd.itd. Cieszę się, że podobają Ci się moje ptaszyska i krzaczki. Ściskam mocno:)

      Usuń
  13. Greetings! Wonderful article! Please do tell us when I will see
    a another incredible post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you very much. Another post soon, I am looking for inspiration. Regards:)

      Usuń
  14. |Você realmente faz parecer tão fácil com esta sua explicação, mas eu
    acho esse tópico algo no qual é complicado pra eu por em pratica.
    Parece muito complicado e muito difícil pra mim.
    Eu estou tentando aprender mais e espero ver mais post como este para me incentivar,
    eu vou tentar pegar o jeito! Obrigado por enquanto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you for your comment. The topic is really difficult. Everyone receives differently. Regards:)

      Usuń
  15. I am not really excellent with English however I find this real easy to understand.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you for your comment. Regards:)

      Usuń
  16. You made some respectable points there. I looked on the internet for the issue and found many people will go along with your website.

    OdpowiedzUsuń
  17. Thank you for excellent post. Keep us posted.

    OdpowiedzUsuń
  18. Great blog, I am going to spend more hours reading regarding this subject.

    OdpowiedzUsuń
  19. Hey there! Impressive statement! I prefer the
    method explained Blogger: GaleriaWandy. Make an impact on, I’ve i never thought that somebody is able to look at Blogger: GaleriaWandy
    that way. Appreciation! It was eventually fascinating to read through
    .
    As for anyone, That i don’t very similar to simply writing additionally it doesn’t make
    any existing delight yet another hands-on behavior in my experience.
    Having Said That ought to doing this along with
    I’ll fail terribly a few explore .
    In case there are confirm very similar question, I could possibly suggested doing
    this players . They come up with solid accounts
    located on the most favoured via internet creating net sites

    OdpowiedzUsuń
  20. Thank you all for your comments. Best wishes:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj! Jestem u Ciebie pierwszy raz i z uwagą przeczytałam to co piszesz o postępie, a także o znalezieniu złotego środka. To chyba niemożliwe, bo jak sama stwierdziłaś jednemu wystarczy garstka, a dla drugiego cały worek to będzie mało. Piszesz też, że nieraz dajemy sobie wmówić, że jakiś produkt nas uszczęśliwi. Tylko najczęściej ci, co mają dużo produktów wcale nie są szczęśliwi. O wiele bardziej szczęśliwi są ci, którzy spotykają się z ludźmi, mają kontakt z naturą - mogą obserwować świat roślin zwierząt i w ciszy odpocząć od hałasu codzienności. Twoje prace do tego nawiązują - pokazujesz w piękny sposób piękno roślin i zwierząt. Pozdrawiam :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię Lusiu. Zgadzam się z Tobą, że tylko niektórym udaje się "nie zwariować", i znaleźli szczęście nie goniąc za nowościami, czy też pomnażaniem dóbr. ZŁoty środek istnieje, ale wybierają go tylko jednostki, dla całości to chyba naprawdę niemożliwe. Cieszę się, że podobają Ci się moje prace. Dziękuję i gorąco pozdrawiam:)

      Usuń