piątek, 8 maja 2015

Letni pejzaż i poprawki

Makowe pole
Olejny na płótnie, 50/70

Witam wszystkie osoby które dołączyły do grona obserwatorów. 
Jakiś czas temu kupiłam komplet trzech bardzo tanich (nie polecam) płócien. 


Tak sobie pomyślałam, że  troszkę inaczej spróbuję na nich coś namalować, a jak nie wyjdzie, to nie będzie wielka strata. Dwa mniejsze płótna nie były najgorsze, ale te w dużym rozmiarze............makabra! Samo płótno nie było złe, ale blejtram tak paskudny, że całe podobrazie wyginało się na wszystkie strony. Dobrze, że miałam niewykorzystany blejtram w tym samym rozmiarze, naciągnęłam więc to płótno ..........i zabrałam się za tworzenie. Nigdy nie malowałam abstrakcji, więc pomyślałam sobie, a co tam, zaszaleję. Wizje miałam, że hoho.............ale z przelaniem tego na płótno było gorzej. Widocznie za mało we mnie "szaleństwa"...........a żadnego absyntu pod ręką nie było, hehehe. Mazałam, ścierałam, znowu mazałam, ciapałam, ścierałam.... itede, itepe............Jak już wiedziałam, że nic z tego szaleństwa  nie będzie, wzięłam szpachelkę i tak trochę na luzie, ale  bardziej w moim stylu, co się często sprowadza do "dziubdziania"...... powstało "makowe pole". Nic pewnego, że nie będzie to jeszcze poprawiane...........

Martwa natura z winogronami. Olejny, 35/45
Nie zawsze wszystko się udaje.  Jak już  obraz długo stoi w kącie, zainteresowanie oglądających  też niezbyt wielkie, to staram się coś poprawić, tak jak w tym wypadku. Czy poprawiony jest ładniejszy, lepszy? hmmm, trudno powiedzieć, ale na pewno jest...........inaczej.

Pierwsza wersja

Druga wersja

Balerina. 
Olejny 50/40
Też poprawiony, ale tylko tło

Pozdrawiam wszystkich zaglądających tutaj. Wanda

19 komentarzy:

  1. Pejzaż bardzo mi się podoba, kocham maki i makowe pola, letnie radosne klimaty są jak najbardziej w moim guście, patrzę na martwą naturę i obydwie wersje ciekawe, dzisiaj właśnie z takiego zielonego dzbanuszka piłam melisę z ogrodu i od razu buzia mi się uśmiechnęła, baletnica piękna, chodzi mi ten temat po głowie ale coś brak weny w tym kierunku więc póki co podziwiam Twoje baletnice :-) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Edytko. Ja dość często się przymierzam do takich bardziej ponurych, tajemniczych tematów.............ale widocznie nie leży to jednak w mojej naturze, bo w efekcie powstają dość pogodne prace. Edytko, tyle pięknych aniołów namalowałaś, więc z baletnicami nie powinnaś mieć żadnych problemów, spróbuj.........Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Martwe natury uwielbiam. Obie wersje piękne. Wandziu podziwiam Twój kunszt! Zazdroszczę Ci, że malujesz. Ja przestałam, a mam tyle pomysłów, chyba z wiekiem już się zmieniam, robię jakieś "głupotki", a miejsc na ścianach pustych jeszcze sporo:)! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, ta pierwsza wersja jakoś mi nie "pasiła", teraz wydaje mi się troszkę weselsza. Ja pomysłów na różne "głupotki" też mam sporo. Zrobiłam jedną torbę na szydełku-czeka na wykończenie, drugą uszyłam, taką kolorową, letnią........prawie gotowa........prawie..........ciągle jednak ciągnie mnie do malowania. To ma być coś ekstra, coś innego, coś WOW..........wychodzi.........nooo, mniejsze wow, ale po małym zawodzie biorę się za następną pracę i jakoś to idzie.........Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Pejzaż bardzo mi się podoba:)tak to jest że artysta rzadko jest z siebie zadowolony:))))ale Ty naprawdę tworzysz takie piękne obrazy że nie masz się czego stresować:)))
    buziaczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko kochana, mówisz, że nie muszę się stresować............ale jakoś tak bardzo rzadko mi się to udaje.......no taka jakaś jestem, hehehe.......Buziaki:)

      Usuń
  4. Pejzaż jest fantastyczny. Podobają mi się obie wersje martwej natury - pierwsza chłodniejsza, druga cieplejsza i czajnik w modnym kolorze. (coś mam kłopot z komentarzami, pisałam w poprzednim poście, ale go nie ma, a teraz..?.)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dziękuję Krysiu i gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje Baletnice już kiedyś widziałam na Deccorii, a teraz cieszę się, że jesteś z nami i że znalazłam Twój blog.
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Celu, cieszę się, że mnie znalazłaś. Temat baletnic zarzucam.............a potem znowu do niego wracam.........ale coraz rzadziej.... Pozdrawiam gorąco:)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Aniu i cieplutko pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Fantastyczne obrazy w przepięknych kolorach. Makowe pole przecudne, jak dla mnie, nic nie trzeba poprawiać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję zakomentarz. Na razie Makowe pole musi wyschnąć, ale znając siebie, chyba coś jeszcze ugładzę.......bardzo niewiele, ale coś muszę, bo się uduszę..........hehehe. Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
    2. bardzo piękny obraz, jestem zainteresowana kupnem, proszę o kontakt, Kasia

      Usuń
    3. Odpowiedziałam na @, mam nadzieję, że dobry adres wpisałam. Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. I enjoy looking through an article that can make men and
    women think. Also, thanks for allowing me to comment!


    Feel free to visit my blog post; Fat Loss Program

    OdpowiedzUsuń
  10. jestem brdzo zainteresowana kunem Pani prac - baletnice up. prosba o kontakt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Na stronie plus.google.com, podałam swój adres @, proszę tam napisać. Pozdrawiam:)

      Usuń