czwartek, 12 lipca 2018

Lato

Kalie. Olejny na płótnie, 34/70

Coraz dłuższe przerwy w pisaniu........a że nie widać poprawy, więc głupio tak się ciągle tłumaczyć.....
Piękna pogoda zachęca do ruchu na świeżym powietrzu, kusi kolejny stosik książek do przeczytania, już nie mówiąc o obowiązkach domowych.........bo bywa, że trzeba to i tamto....itd. Sądzę, że wszystko ma swój czas, tak jak kolejna książka tak i kolejny post do napisania. Nic na siłę, bo wtedy nie sprawia to przyjemności. 


Obraz Kalie, poprawiałam już kiedyś..........a teraz jeszcze raz wzięłam je na "tapetę".........i tak już  zostanie. 
Irysy namalowałam akwarelą, a że nie jestem do końca zadowolona z efektu, więc zaczęłam malować kolejne, które pokażę w następnym poście.
Irysy. Akwarela A4

Jeszcze jeden obraz do poprawki. Olejny na płótnie. Zamalowałam tło i drugi plan, resztę skończę, jak ta warstwa wyschnie. Na razie nieciekawie to wygląda, ale mam nadzieję, że jak skończę, będzie wart pokazania. Schnie też pierwsza warstwa innej pracy........więc jakby nie było......wena jakby zaczyna się "budzić"(zbyt wolno, ale jednak).



Przeczytałam ostatnio dużo książek. Przygodowe, dobra sensacja, technothriller, political fiction to moje ulubione tematy choć nie wiem dlaczego akurat takie?. Jestem ceniącą sobie spokój osobą i raczej nie pakuję się w ekstremalne sytuacje, więc może to na zasadzie kontrastu?....choć po dobrze napisane powieści obyczajowe też bardzo chętnie sięgam.

Steve Berry, Clive Cusler, Daniel Silva, Sidney Sheldon, David Baldacci i paru innych autorów bardzo skutecznie "odrywali" mnie od tego co powinnam lub mogłabym(ze wskazaniem na powinnam)..........ale co tam, robota nie zając.....Roberta Ludluma, zostało jeszcze parę pozycji do przeczytania, tych dostępnych w bibliotece. Tym razem sięgnęłam po Nicholasa Evansa, dla odmiany po tych wszystkich sensacjach i naprawdę z wielką przyjemnością i oczywiście w szybkim tempie przeczytałam "Przepaść" i "Odważni". Książki o złudzeniu, rozczarowaniu, życiu w kłamstwie i ciężkim losie w konsekwencji, o złych wyborach i tragicznych skutach tychże. Czasem dziwnie się "plecie" to życie..........Czy to jest jednak tak, że COŚ z zewnątrz każe nam tak a nie inaczej postępować?, czy jesteśmy sterowani, czy też sami decydujemy jak postąpić, jaką drogę wybrać?. Wolę jednak myśleć, że to od nas samych zależy nas los. Bywają sytuacje trudne, dramatyczne, wydaje nam się nawet, że nie mamy na nie wpływu, ale czy naprawdę nie mamy, czy też jest to efekt naszych wcześniejszych decyzji. Nie zawsze potrafimy zaufać instynktowi, albo nie zawsze "słyszymy" co nam podpowiada?. Takie refleksje mnie naszły po przeczytaniu tych dwóch powieści. 



Tak na zakończenie, mniej filozoficznie.......Jeżdżąc na rowerze, mijam różnych ludzi, z kijkami,  na rowerach, na rolkach, młodszych, starszych..........ale tych ze słuchawkami w uszach nazwałam  "sterowanymi z zewnątrz". Czy tylko ten nieobecny wzrok, skupiona i poważna mina, sprawia wrażenie, jakby właśnie odbierali instrukcje, czy jeszcze coś innego o tym świadczy, nie wiem?. Może to głupie, może jedni słuchają muzyki(choć śpiew skowronka to moim zdaniem najpiękniejsza muzyka), albo słuchają jakiejś książki audio(ale można się trochę pogubić, różni ludzie mnie mijają, gwar, i w ogóle wszystko rozprasza). Nie żebym chciała kogoś urazić, każdy robi to co lubi...... ale chyba tego nie ogarniam..........a może się starzeję, nie rozumiem młodzieży i obcy mi postęp?. No i jeszcze te obowiązkowe selfie. Pani jadąca przede mną, tak się do "tego ustawiała", że o mały włos nie wylądowała na płocie, mało nie udusiłam się ze śmiechu............STRASZNA JESTEM C'NIE?.......

Pozdrawiam gorąco wszystkich zaglądających tutaj i dziękuję za wszystkie miłe słowa. Wanda

10 komentarzy:

  1. Wandusiu, jesteś normalna, a nie dziwna,
    dziwni są te telefoniczne zombi
    idą obok siebie, piękni i ...w komórki wpatrzeni, a czas ucieka, młodość i uroda zniknie im, a oni ślepi po 50-tce będą płakać, że kiedy? że jak? że dlaczego?
    ot tak to czuję
    Masz rację, na wszystko przyjdzie czas; ja nie czytałam od roku, szok!!!!!! ale nie mam sił i weny.
    Hihi selfi na płocie? oj baba miała by lajków haha

    buzialki ogromniaste i słodziutkie ślę; przytulasków moc i troszkę weny i czasu Ci podgarniam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaa SKLEROZA
      Na obrazy czekam cierpliwie, ale coś czuję, że będzie super, ważne, że już zaczełąś

      Usuń
    2. Ano Elu, jakoś tak się dzieje od wieków(niestety), że dopiero na stare lata dostrzega się to co umyka w młodości........a czasu nidyrydy cofnąć. Dziękuję, że zajrzałaś i mocno mocno ściskam:)

      Usuń
  2. Irysy są zachwycające! Uwielbiam je w naturze i zawsze przyciągają mój wzrok także obrazy z irysami :). Ostatnio zaczynam mieć trochę więcej wolnego czasu i powoli wracam (po kolejnej dłuugiej przerwie) do malowania - jednym z zaplanowanych tematów są właśnie irysy w akwareli :). Twój obraz będzie dla mnie wzorem i inspiracją :).
    Pejzaż olejny już teraz wygląda interesująco, ciekawa jestem dalszego ciągu.
    Czytanie książek muszę sobie limitować, bo mam pracę biurową przy papierach i komputerze, więc wzrok wysiada i muszę go szanować, dać czasem oczom odpocząć. Wybieram więc tylko te najbardziej mnie interesujące pozycje, ostatnio głównie o sztuce.
    Pozdrawiam Cię Wandziu serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, czekam więc na Twoje irysy. Obraz już przy drugiej warstwie wygląda trochę inaczej.......mam nadzieję, że uda mi się go nie zepsuć.....hehe. Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  3. Też śmiałabym się z kobiety. hihi Ja chyba w ogóle nie rozumiem nowoczesnego podejścia do życia. Wygląd, kasa, bycie perfekcyjnym, bycie na topie... Pozory i jeszcze raz pozory... ślepcy, wiele tracą.

    Obrazy są przewspaniałe, zachwycające. Cieszę się, że będzie kolejny post i niech będzie i za miesiąc, bądź nawet dwa, najważniejsze, by był. :))) Widzę, że Wanda coś dodała i wchodzę od razu. :)

    Uwielbiam Twoje obrazy, one są bardzo klimatyczne. Każdemu nadajesz niepowtarzalny klimat, który się po prostu czuje, uwielbiam to. <3

    Przesyłam najserdeczniejszy uścisk i wszystko, co najwspanialsze w życiu. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Agnieszko, mam wrażenie, że zbyt wielu ludzi żyje tylko dla pozorów. Cieszę się bardzo, że podobają Ci się moje obrazy, bo ja rzadko jestem zadowolona........nie jest to żadna kokieteria z mojej strony. Pozdrawiam Cię bardzo gorąco i również życzę samego dobrego:)

      Usuń
  4. Wandeczko moja Ty kochana:)))pięknie malujesz:))a co do książek ja też jestem zamotana,aż się dziwię że tyle już przeczytałam:))ostatnio czytam seriami:))po przyjeździe z Pragi czytałam namiętnie Mariusza Szczygła:)))teraz jestem na etapie Marii Nurowskiej,przez to ,że mam ją na fb i podoba mi się jej podejście do polityki i tego co się dzieje w naszym kraju:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko, ja już sobie obiecuję, że zrobię małą przerwę w czytaniu........i na drugi dzień pędzę do biblioteki. Kiedyś praca zawodowa, dzieci, hobby, nie było czasu na książki. Teraz jest i go wykorzystuję.......a co tam. Dziękuję Bożenko i ściskam mocno:)

      Usuń
  5. Obrazy jak zwykle urocze.
    Też od kilku dni zastanawiam się nad siłą naszego działania. Sterujemy czy jesteśmy sterowani? Czasami już sama nie wiem. Podobnie jak Ty wolę myśleć, że mamy wpływ na nasze życie i wybory. Ale zrobiło się refleksyjnie.
    Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń