środa, 31 sierpnia 2016

Wakacje

Witam po-wakacyjnie. Wyspy Kanaryjskie, Grecja, Włochy, Hiszpania..........może jeszcze tam pojadę.............kiedyś. Tym razem lato upłynęło na wizytach drogich memu sercu osób. Była siostra, był syn, potem córka z dziećmi. Mieszkają daleko, więc wizyty bardzo rzadkie, i każda chwila spędzona wspólnie bezcenna. Było wspaniale, ale czas pędzi nieubłaganie, chwilami zastanawiam się czy Oni wszyscy naprawdę byli w tym roku czy tylko śniłam o nich?.........Pusto się zrobiło i smutno, więc na pewno byli..........Tak a nie inaczej nam się życie ułożyło i godzę się z tym a tęsknotę będę zagłuszać wyszukiwaniem zajęć.

Pierwszy obraz, malowany na zamówienie a wykonany między jedną wizytą a drugą. 

Nad morzem.
Olejny na płótnie, 50/60

Dostałam extra zamówienie, KOTY. Oj, bałam się, czy dam radę, bo zwierzaki to raczej nie moja bajka. Narysowałam, ale prawdę mówiąc z końmi było łatwiej. Nie jestem też do końca przekonana, czy mi się udało oddać urok tych słodkich stworzeń. Kotek miał być jeden, ale ciągle wydawało mi się, że to nie tak ma wyglądać i rysowałam kolejnego słodziaka. 

             

             

No i na koniec olejny.............łoj, był problem i to spory. Stał sobie w kącie obraz, nieudany bardzo. Zdarłam co się dało, zamalowałam i odstawiłam do wyschnięcia. Nie wiem co zrobiłam nie tak, że farba schła miesiącami. Wzięłam się w końcu za niego..........i tak trzy razy............malowałam i ścierałam, ciągle było coś nie tak. Albo temat nie wychodził, albo kolory nieodpowiednie, albo farba źle rozprowadzona...........no cóż, nie zawsze jest z górki. Wczoraj siadłam i powiedziałam sobie, że nie odejdę od sztalugi póki coś nie powstanie..........coby było łatwiej odłożyłam pędzle, poszła w ruch szpachelka. Powiedzmy, że nadaje się teraz do oglądania, ale jak farba przeschnie, jeszcze trochę nad nim popracuję...........ścierać już chyba nie będę. 
Autorem obrazu na którym się wzorowałam, jest J. Bartkiewicz. 
Letni pejzaż.
Olejny na płótnie, 61/46

..........i to by było na tyle......
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających tutaj. Wanda