wtorek, 25 października 2016

Owijania ciąg dalszy

Tak się zapędziłam w owijaniu, że.........już nie mam czego owijać. Wszystkie puszki zużyłam, teraz trochę potrwa zanim kolejne uzbieram. Teraz czas na pudełka, pomysł jest, ale na razie  nie dość klarowny. Upcykling w moim wykonaniu, jest może zbyt mało kreatywny, ale samo danie "nowego życia" starej rzeczy bardzo cieszy.

Kredki
             

Pędzelki
       

Literki
       

 Kule, kulki
         

Na koniec, nowe życie puszkom po herbatce

 Witam kolejną osobę która dołączyła do grona obserwatorów, pozdrawiam wszystkich zaglądających tutaj. Wanda







wtorek, 18 października 2016

Owijanie w bawełnę

Owijałam i owijałam...........i malowałam.........a potem jakieś "grypocuś" mnie powaliło, więc musiałam przerwać. Najgorsze minęło, i choć jeszcze zbyt słaba na inne prace........ale nie na owijanie..........więc działam dalej. Mąż pyta, co zrobię z tyloma pojemniczkami?.........hmmm, nie pomyślałam o tym. Po prostu dobrze się bawię, a może przy okazji komuś, któryś wpadnie w oko. Te które tutaj pokazuję są w rozmiarze: wys. 10cm, średnica 7cm. 
Do owijania użyłam białej i kremowej bawełnianej włóczki. Motywy malowane farbami olejnymi. Malowane lekko, bez zbędnego "dociskania" farby do podłoża. Chciałam uzyskać efekt nadruku i choć nie do końca  mi się to udało, zostawię to tak jak jest.

Makowo
           

Lawendowo

                 
Różano

              

Kropkowo

            

Chabrowo

             

Ciekawa jestem co sądzicie o tej mojej "produkcji"? Pozdrawiam serdecznie. Wanda




czwartek, 13 października 2016

Kalina w roli głównej

Kalinę malowałam już kiedyś, teraz wróciłam do tego tematu. Na początku była akwarela, potem powstał obraz olejny. Zauroczyła mnie praca Anny- Na skrzydłach anioła- Choć pisze, że nie umie malować kwiatów, to jedynie kokietuje, bo robi to wspaniale. Ja jak zawsze za bardzo się staram, za bardzo "dziubdziam", a powinno się właśnie tak lekko podchodzić do tematu, wtedy efekt dużo lepszy, pomijając hiperrealistyczne malarstwo, gdzie właśnie "dziubdzianie" jest jak najbardziej wskazane. Tym razem trochę sobie odpuściłam dokładne oddanie każdego płatka, wzięłam szpachelkę i wyszło tak. Obraz jeszcze jest mokry, jak doschnie może naniosę drobne poprawki...........a może już dam sobie spokój.........
Kalina. 
Olejny na płótnie 55/40
Szpachelka

Kalina
Akwarela A4, farby Białe noce, papier Canson

Powstał kiedyś taki obrazek, w szarościach..........i byle jaki. Leżał sobie w kącie i denerwował. Ożywiłam kolory..........i mniej denerwuje..........
Latarnia

Na koniec jeszcze jedna poprawiona praca.  Olejny na płótnie, 40/50

Jej portret.


Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających tutaj. Dziękuję kolejnej Pani za dołączenie do grona obserwatorów. Wanda