wtorek, 16 czerwca 2015

Akwarele, akwarelki...............

Witam. Choć często gęsto nie mam na nic ochoty i wyzywam się wtedy od leniuchów, to jednak coś tam zawsze powstaje. Złoszczę się, że można więcej.........ale tego się nie da tak na zawołanie...........temat braku weny już był, więc nie będę się powtarzać.............ale bez niej ani rusz, hehe. 

Wszystkie akwarelki na papierze Canson Fontenay, farby Białe noce. Format 32/24

Kwiaty w wazonie

Kiść winogron

Niebieski kwiat

Troszkę starsza praca...........inny papier (?) inne farby- zwykłe szkolne, rozmiar 33/23
Dróżka do lasu

Pozdrawiam bardzo gorąco. Wanda

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Wstaje nowy dzień

Witam serdecznie. Dla odmiany, obraz olejny. Malowany etapami. Jak zwykle miało być inaczej, ale z efektu końcowego jestem nawet zadowolona, co się zbyt często nie zdarza. W realu to odrobinę inaczej wygląda, kolory bardziej żywe. Drzewa w oddali miały być bardziej widoczne, i te promyki słońca na wierzchołkach również, ale stwierdziłam, że są one dość daleko, więc nie muszą się tak rzucać w oczy.........słoneczko je tak rozświetla, że ledwo je widać. Czy mi się to udało, pozostawiam ocenie oglądających. 

Wstaje nowy dzień
Olejny na płótnie,40/50

Nie zawsze pamiętam o robieniu zdjęć kolejnych etapów, tym razem zrobiłam kilka
Wstępny zarys

Zaczyna być konkretnie
Strumyk podpatrzony, a raczej sam motyw. Kamienie jakoś tak mi się dziwnie w tej wodzie poukładały.........same.........hehe.

Praca prawie zakończona



Pozdrawiam serdecznie. Wanda

piątek, 12 czerwca 2015

Zmalowane

Witam serdecznie nowych obserwatorów, jak również wszystkich zaglądających na moją stronę.
 Mam wielki problem z tytułami postów, chyba je zacznę po prostu numerować. Być może źle zaczęłam, bo pewne tematy ciągle się powtarzają.............bo takie a nie inne maluję. Mam nadzieję, że wszyscy zaglądający tutaj, darują mi te nie do końca odpowiednie tytuły. 
Po małej przerwie, wzięłam się ostro do pracy, efekty poniżej.
Kiedyś, dawno dawno temu..........jeszcze w szkole podstawowej, na lekcjach rysunku, byłam zrozpaczona, jak trzeba było malować akwarelami. Rozłaziło się wszystko, zamazywało, tworzyły się kałuże i efekt w najlepszym razie mizerny. Teraz coraz bardziej wciągają mnie właśnie akwarele. Co prawda używam lepszego papieru, lepszych farb...........więc może dlatego też jest łatwiej i przyjemniej. Choć cierpliwości raczej mi ubyło niż przybyło, ale na pewno z większą pokorą podchodzę do pracy z tym medium. 

Wszystkie prace akwarelowe w rozmiarze 24/32. Papier Canson Fontenay, 300 g. Farby Białe noce.

Kwiat lotosu                                          
   

Martwa natura z kapeluszem      

                                                           
Kraków
Bardzo lubię architekturę w akwareli. Suffczyński, Orłowski, Wróbel......oglądam ich prace z wypiekami na twarzy. Chciałabym choć w połowie, a co tam w 1/4 tak malować.........ale na razie cieniutko....... i bardzo długa droga przede mną.........może kiedyś to ogarnę. 

Kwiaty

Pozdrawiam serdecznie. Miłego weekendu życzę. Wanda