sobota, 31 stycznia 2015

Namalowane dawno temu

Witam. Długo zastanawiałam się, czy przenosić i pokazywać tutaj zdjęcia obrazów, których już nie posiadam,  zostały podarowane, bądź sprzedane. Czasem jednak ktoś pyta, gdzie może zobaczyć moje prace...........więc będę pokazywała nie tylko te które jeszcze pachną farbą, ale również te starsze. Poza tym mam dobre odniesienie, jak można lepiej to namalować, co w nich zmienić, czy jest jakiś postęp czy wręcz cofanie się.......... Na początek kilka akwarelek. Wszystkie wykonane na papierze Arches, format A4

              Irysy                                                     Margerytki
                         
Kamienne schodki

Po prostu kwiaty

           Dzwoneczki                                                   Irysy
             
Zaułek

Pozdrawiam serdecznie. Wanda

wtorek, 20 stycznia 2015

Szkice

Witam. Czasem tak bywa, że coś planujemy a życie te plany weryfikuje. U mnie zaczęło się od komputera. Od paru dni nie działał zbyt dobrze, aż w końcu zaczął wariować, w czym mu jeszcze pomogłam. Trzeba było do mechanika, póki na gwarancji.  W tym czasie więc kiedy komputer "się naprawiał" zrobiłam przemeblowanie. Roboty co niemiara, bo sporo rzeczy trzeba było przenieść, żeby móc z biurkiem (takim sporym, rogowym) "jechać".  Nooo, ale udało się. Biurko w drugiej części pokoju czekało na komputer. No dobrze, jest komputer, wszystko podłączone.......głosu nie ma......sporo czasu zajęło zanim się udało "dać mu głos", oczywiście bez sąsiedzkiej pomocy byłoby krucho. No i super, jest głos........ale..... mikrofon nie działa i jak tu z dziećmi na  SKYPie rozmawiać?!!!...... Łepetyna obita, ramiona posiniaczone, bo ciągle pod biurko nurkowałam, żeby odpowiednio te kabelki podłączyć.....(jakby nie można było tego biurka odsunąć,hehe). W końcu wszystko działa tak jak trzeba i jestem cała happy...........chwileczkę..........!!! po rozłożeniu sztalugi okazało się, że nie bardzo mogę się ruszyć!.Trzeba było przemeblowanie "odwrócić".........całe szczęście, że mąż cierpliwy...... Teraz wszystko w pozycji wyjściowej, plus sprawny komputer........więc dobrze jest..........hehe...
W planach były dwa obrazy, powstał jeden, który jeszcze czeka na poprawki. Tylko sobie troszkę porysowałam, takie szkice na podstawie innych szkiców innych artystów......coby ręka nie odwykła.

Prace wykonane na papierze Canson, format A4

               


     

Dwie prace na zamówienie, wykonane pastelami suchymi i kredkami pastelowymi.
              

Mam nadzieję, że nie zanudziłam przydługim wstępem. 
Pozdrawiam. Wanda
       




środa, 7 stycznia 2015

Kolor

Witam. Szara rzeczywistość? odpoczynek po świętach?, nowe zadania?, cele?, postanowienia?(nie, żadnych postanowień, bo i tak krucho z realizacją...) Działam i zdaje się, że te same zajęcia, ale jednak z  nowym rokiem jakieś takie ciekawsze się wydają.
Za oknem zima, chwilami zawierucha, momentami szaro buro, więc chociaż na papierze, na płótnie próbuję te szarości "zabarwić".

Tak sobie, sama dla siebie, żeby było mocno kolorowe, energetyczne........... Akwarela A4, papier Arches, akwarele Białe noce.


Jak tak jest za oknem, to chyba nic dziwnego, że szukam kolorów.............nie musi to być tęcza, wystarczą............czereśnie........np.

Baletnica. Olejny, 25/30. Ten nieduży obrazek namalowałam  w bardzo krótkim czasie, chciałam tak jak Andre Kohn, szpachelką, szybko (choć nie mam pojęcia w jakim czasie powstają Jego prace?........), bez wdawania się w szczegóły i "dziubdziania", tak jak to mam  w zwyczaju. 

 Nad tą akwarelką jeszcze pracuję. Papier nie najlepszy, więc opornie to idzie, ale mam nadzieję, że jeszcze dwie poprawki i będzie trochę lepiej.


 Martwa natura, olejny, 40/40, szpachelka. Zaczęłam i ...........ugrzęzłam, coś próbuję poprawić, ale jeszcze nie doszłam co........i jak chcę to zrobić?...........hehe..........

Pozdrawiam gorąco. Wanda



czwartek, 1 stycznia 2015

Nowy Rok

Witam serdecznie. Życzę by w tym nowym 2015 roku, dopisywało wszystkim zdrowie, szczęście i bogactwo.

Święta są wspaniałe, może dlatego, że tak krótko trwają, ale ja się cieszę, że już mijają...........no bo ileż można świętować........hehehe. W przerwie między świętami udało mi się trochę popracować, stworzyłam co nieco, efekty ocenią oglądający, bo ja jak zwykle chciałam inaczej.........ale to już mi chyba tak zostanie na zawsze...........
Z olejnymi jest o tyle dobrze, że jak się nie podoba można zetrzeć, zmazać lub poprawiać bez końca.
Wzięłam małe płócienko, 24/30 i dosłownie w ciągu godziny powstał taki obrazek. Zimę lubię jedynie na zdjęciach i ewentualnie na obrazach, ale ta "moja" zima jakoś mi nie pasowała.
Tak jak szybko powstała ta praca, tak równie szybko została starta.
Postanowiłam namalować chmurkę na podstawie zdjęcia, które zrobiłam podczas letniej wycieczki rowerowej. 
Oczywiście, projekt i efekt finalny często różnią się od siebie, z różnych powodów. Najczęściej jest to brak umiejętności oddania wiernie tego co widzę, choć bywa, że coś z przekorą zmieniam. 
Ten obraz powstał też w dość krótkim czasie.
Całość jednak wyglądała jak szkic, więc po wyschnięciu pierwszej warstwy  naniosłam poprawki i teraz wygląda tak.

Troszkę starsza praca, miała być piękna burzowa chmura, miało być tak "groźnie"..........a wyszło tak a nie inaczej. 
Burzowo. Olejny na płótnie, 50/40

Pozdrawiam serdecznie. Wanda